OS X + Windows. Użytkowane zamiennie.

Jeden

Minął rok odkąd systematycznie zacząłem korzystać z macbooka. Czekał na mnie nowy, zupełnie nieznany mi system operacyjny – OSX. Pierwszy raz był bardzo ciekawy. Lubię odkrywać nowe rzeczy, dlatego było we mnie bardzo dużo optymizmu.
Podstawowe nowości, które na mnie czekały:

  • Nowe skróty klawiaturowe.
  • Okna w innym stylu.
  • Kilka pulpitów. Nieco inna obsługa plików.
  • Nowy język programowania. Objective-C, który charakteryzuje się nietypową składnią.
  • Środowisko programistyczne Xcode. Bardzo wygodne, da się szybko przyzwyczaić.

Czasem było irytująco. Musiałem walczyć ze swoimi przyzwyczajeniami. Kilkanaście lat przy Windowsie odbiło na mnie wielkie piętno.
Szybko zacząłem korzystać z wielu zamienników, najczęściej open source. Adobe Photoshop zamieniłem na Gimpa. Inkscape zamiast Adobe Illustratora. Open Office zamiast Microsoft Office.
Kilka miesięcy przy macbooku sprawiło, że Windows odszedł w niepamięć. Do czasu.

Windows powraca

Po kilku miesiącach okazało się, że mam rozpocząć nowy projekt, tym razem w mojej starej i lubianej technologii .NET. Powrót był szybki i bezproblemowy. Okazało się, że pamiętam wszystko. Stare przyzwyczajenia powróciły. Dalej intuicyjnie potrafiłem korzystać z windowsowych skrótów klawiaturowych. Mało tego. Visual Studio nie sprawiał większych problemów, jak również C#.

Rano OS X, a wieczorem Windows

Całkiem niedawno zacząłem pracować właśnie w takim trybie. W pracy OS X, programowanie w objective-c, zaś wieczorem zasiadanie przy Windowsie.
Co się okazało? Nie ma najmniejszych problemów z przyzwyczajeniami. Intuicyjnie da się rozpoznawać, na którym środowisku człowiek pracuje. Automatyczne przestawienie się na inne skróty klawiaturowe potrafi wejść w nawyk.

Dlatego, jeśli będziesz chciał rozpocząć pracę na nowym środowisku programistycznym. Będziesz musiał nabyć nowe umiejętności. Tylko się ciesz i korzystaj. Pozytywne nastawienie i wszystko da się ogarnąć. 😉

You may also like...