Piłkarzyki, czyli relaks w pracy?

Robią wszystko co nie jest związane z pracą. Rano siedzą przy kawie i czytają przeróżne głupoty. Później jedzą. W międzyczasie wyjdą do sklepu. Mało tego. Zarząd kupuje stoły do ping ponga, piłkarzyki, konsole do grania i inne, przeróżne rzeczy związane z rozrywką. Tak, mowa o programistach. Czy oni w ogóle pracują!?

Pracujemy

Tak. Siedzimy i rozwiązujemy najróżniejsze zadania, problemy. Myślimy i piszemy kod średnio 6 – 7 godzin dziennie. Reszta to właśnie czas w którym robimy te wszystkie rzeczy, które potrafią szokować osoby niezwiązane z branżą.
Czy dałoby się więcej? Moim zdaniem tak, ale przerwy są dla programisty czymś bardzo ważnym. Po kilku godzinach głowa potrafi pękać. Pojawiają się trudności, żeby się skupić. Nagle zadanie stoi w miejscu.

Co wtedy? Siedzieć i zmuszać się do pracy? Można się posrać, a nic się nie wymyśli.

W takim momencie najlepiej wstać, zrobić sobie coś do picia. Pójść zagrać w piłkarzyki, czy zrobić coś innego. Ważne, aby rozluźniało umysł. Można również wyjść na zewnątrz i oddychać świeżym powietrzem.

Efekty

Minęło 15 minut. Teoretycznie czas stracony. A jednak wracam i nagle zadanie posuwa się do przodu. Pojawiają się pomysły, rozwiązania, które wcześniej nie chciały się pojawić. Zaś im lepiej wychodzą zadania tym większy zapał do pracy. Czas straconych 15 minut zwraca się z nadwyżką.

Nie przesadzać

Wiadomo łatwo się wkręcić w rozrywkę. Łatwo zbyt często odchodzić od stanowiska pracy i grać. Najpierw jeden mecz, później drugi. Zamiast 15 minut nagle robi się pół godziny. Jednak, gdy ktoś lubi to co robi, a rozwiązane zadania przynoszą mu satysfakcję, to z pewnością potrafi znaleźć złoty środek. Już nie wspominając o innych kwestiach, takich jak zespół, czy też przełożony.

You may also like...