Przedłużenie umowy w Play. Tak trudno o lepszą ofertę?

Skończyła się umowa, wskoczyłem na czas nieokreślony. Pełna swoboda, wolność i czas w którym mogłem przemyśleć wybór lepszej oferty. Obsługa klienta Play chciała pomóc. Dzwoni, przedstawia oferty, pyta czy się zgadzam. Nie, nie zgadzam się. Dajcie mi spokój…

Moim zdaniem mam wystarczająco dobrą ofertę.
Play AbonamentDodam jedynie, że usługa „Bezpieczny Internet” to wykorzystanie 1gb Internetu.
Aktualnie wszystko jest na czas nieokreślony. Bez jakichkolwiek zobowiązań. Rezygnuję, przenoszę numer, zmieniam ofertę kiedy chcę. Dla mnie brzmi świetnie. Jednak jest ktoś komu to się średnio podoba. Nie lubi umów na czas nieokreślony. Operator sieci komórkowej. W tym przypadku Play.

Oferta telefoniczna

Zaczęło się kilka miesięcy. Obsługa klienta dzwoni i przedstawia swoją ofertę. Abonament 50zł/mc z takimi samymi warunkami jak obecnie tylko z pakietem Internetu większym o 1 gigabajt. Grzecznie poinformowałem o tym, że oferta brzmi idiotycznie. W oczach starej była po prostu słaba. Zaczęły sie negocjacje. Niestety konsultant nie był w stanie przedstawić nic lepszego.
Odmówiłem.

Za jakiś czas sytuacja się powtarza. Obsługa klienta dzwoni. Oferta identyczna jak poprzednia, jednak z abonamentem niższym o 10zł. Brzmiało sensowniej. Jednak decyzje wolałem przemyśleć stąd też nie wyraziłem zgody. Umówiłem się z konsultantem na termin „za dwa dni”. Poinformowałem o tym, że właśnie to z nim chciałbym rozmawiać.

Sprawę przemyślałem. Postanowiłem odmówić. Telefonu nie było przez kilka dni. W końcu ktoś zadzwonił. Była to zupełnie inna osoba, która zaczęła przedstawienie oferty od nowa. Według szablonu. Odmówiłem informując, że wolę przemyśleć i samemu wybrać.

Zaczęły się irytujące telefony, których nie miałem ochoty odbierać. Obsługa klienta dzwoniła o każdej porze. Długo nie odbierałem. Telefony stały się nieco rzadsze, jednak obowiązkowo jeden na dzień.
Obsługa Klienta Play

Oferta niestandardowa

W końcu. Udało się! Odebrałem telefon od obsługi klienta. Konsultant zaczął rozmowę niekonwencjonalnie. Mówił, że ma dla mnie przygotowaną specjalną, niestandardową ofertę. Zapowiadało się nieźle.
Obecne warunki z wyborem dodatkowego pakietu za darmo. Mogłem wybrać pakiet 500 mb miesięcznie za darmo, dzięki czemu przestałbym korzystać z Bezpiecznego Internetu. Brzmiało kusząco. Zacząłem wypytywać o szczegóły. Okazało się, że przez telefon łatwo o niedopowiedzenia. Abonament byłby ten sam, tylko ktoś zapomniał dodać, że mój rabat na abonament zostałby zlikwidowany…
Automatycznie płaciłbym więcej. Nie skusiłem się, nie wypowiedziałem soczystego „Tak”.

Oferta w Internecie

Strona Play pod tym względem daje radę. Wszystko ładnie, jasno wypisane. Każdy szczegół można doczytać. Przeanalizować i przeliczyć. Na spokojnie. To był jeden z powodów dla których nie umiałem wyrazić zgody przez telefon. W sieci oferty te same, a czasem nawet lepsze. Niestety w moim przypadku nadal zbyt mało atrakcyjne.

Play ogarnij się!

Wszyscy wiemy, że masz zajebiste oferty. Rok temu byłem szczęśliwy biorąc abonament, który mam do teraz. Oferta świetnie wyglądała. Cieszyłem się jak dziecko, że wszystko ładnie wykombinowałem.

Niestety. Wymagania z roku na rok rosną. Teraz chcę znowu czegoś lepszego. Czegoś, dzięki czemu będę w stanie zobowiązać się na kolejne kilkanaście miesięcy. Przygotuj coś dobrego i dopiero się odezwij. Najlepiej nie zmuszaj zbyt natarczywie do wyboru. Jako klient tego nie lubię. Nie lubię wiedzieć, że Ci zależy. To mi ma zależeć.

A Wy jak tam? Może znacie lepsze oferty od mojej bieżącej?

You may also like...

  • alternator

    Potwierdzam. Strasznie to irytujące. Byłem w podobnej sytuacji – bardzo zadowolony z dotychczasowej umowy chciałem pozostać na tych samych warunkach. Ale „nie da się”. Oferowano mi niemal na siłę za każdym razem ofertę nieporównywalnie gorszą. To, że tańszy roaming będę miał – „ale ja nie dzwonię za granicę”, – „no ale będzie miał pan taniej”. A to, że nielimitowane rozmowy – „ale ja nawet w połowie nie wykorzystuję tego, co mam”, – „no to będzie pan mógł więcej dzwonić!”. W każdej z tych ofert krył się jakiś mankament, jak na przykład dodatkowo płatne połączenia na numery stacjonarne lub brak pakietu sms-ów. Za każdym razem tłumaczyłem, że jest to dla mnie nieopłacalne, ponieważ by skomponować takie same warunki w ofertach mi proponowanych, musiałbym nadrabiać pakietami dodatkowo płatnymi, a zawsze wychodziło mi to jakieś 10-15 złotych więcej niż płaciłem dotychczas. Ale po paru dniach inny konsultant i ta sama rozmowa. Szkoda, bo można odczuć, że ma się człowieka za idiotę. Ostatecznie, kiedy zmęczony sytuacją zdecydowałem, że przeniosę się do konkurencji, magicznym sposobem okazało się, że jednak da się pozostać na dotychczasowych warunkach. Ech…

  • listopadowy

    Jak ja wam zazdroszczę… Do mnie nie dzwonią wcale, mimo że o to proszę, piszę na stronie, składam formularz o kontakt. I nic…