Wrocław na luzie! Relacja i zdjęcia

Wrocław – miasto o którym można usłyszeć bardzo wiele dobrego. Ze wszystkich stron pozytywne opinie, bo jest co zwiedzać, jest na co patrzeć, bo w końcu piękne miasto i noce tętniące życiem. Opinia zdecydowanie na plus, a jak było w moim przypadku? Zapraszam na łakomy kąsek z krótkiego, bardzo luźnego pobytu. Czekają zdjęcia.

Mój pierwszy i jedyny raz we Wrocławiu pamiętam jak przez mgłę. Byłem bardzo młody, ponoć Wrocław dopiero się budował, a jedyne do czego pamięcią potrafię sięgnąć to panorama Racławicka.
To nie wiele, bardzo nie wiele, na szczęście z ostatniego, niesamowicie luźnego pobytu z przed trzech dni pamiętam nieco więcej. 😉

Do Wrocławia zawiózł nas PolskiBus. Bilety zostały kupione dwa miesiące wcześniej za śmieszne pieniądze. Po raz kolejny mogę polecić ten środek transportu, bo rzeczywiście daje radę. 🙂

Na starcie zaskakujące wrażenie zrobił Dworzec PKP. Wygląda jak kolorowy zamek wyjęty z bajki.zamkowy_dworzec_wroclawNastępnie szybkie oglądanie stadionu, który z zewnątrz nie robił zbyt wielkiego wrażenia. Płachta rozłożona na całej długości nie mogła mnie do siebie przekonać. Za to środek prezentował się wyśmienicie. Stadion_WroclawRynek był kolejnym celem, gdzie weszliśmy na wieżę Garnizonową. Opłata w cenie piwa i wspinaczka po wąskich, krętych schodach została wynagrodzona pięknymi widokami. Szkoda tylko, że na około były kraty.Rynek z lotu ptaka Na rynku uchwyciłem krasnala, który jako jedyny zasłużył sobie na publikację. Był przy hajsie, a bank WBK zrobił sobie świetną formę reklamy.
Krasnal Aż w końcu udało się dotrzeć do miejsca, które swoim klimatem potrafiło zauroczyć. Pergola się zwie. pergolaFontanna w tym miejscu robi ogromne wrażenie. Najlepszy byłby chill nocą, gdzie pokazy ponoć wgniatają w ziemię. Do nadrobienia następnym razem. Pergola fontanna Kolejnego dnia udało się popływać kajakami. Pomimo dobrej pogody i niedzielnego popołudnia w Zatoce Gondoli panował względny spokój. Obyło się bez kolejek. Zatoka Gondoli Zaraz obok Zatoki było miejsce, które do tej pory jest dla mnie zagadką. Być może ktoś coś wie na temat tego miejsca? 😀Wroclaw obok Zatoki Gondoli Później czekał chill na Wyspach Słodowych. Bardzo fajne miejsce do piwkowania i luźnego spedzania czasu. Wyspy Slodowe Most W tym miejscu udało się odkryć wymarzone miejsce do mieszkania, o ile da się tam mieszkać. Wyspy Slodowe wymarzone mieszkanie Na Wyspach można było się zapomnieć. Wroclaw Odra Jednak trzeba było się wybrać w dalszą podróż. Most z kłódkami wydawał się być dobrym tropem. most_klodki_budowaJak widać bywały miejsca, w których Wrocław jeszcze się budował. Na szczęście takie widoki nie zdarzały się często. Tak w ogóle to nie wiem, czemu latarnia służy za laskę do podpierania się. Wroclaw w budowieNagle, po spojrzeniu na zegarek człowiek uświadomił sobie, że czas wracać do domu. Czas do domu No cóż to był świetny czas. Wrocław rzeczywiście potrafi rozkochiwać w sobie. Nagle hashtag #Wroclove stał się dla mnie zrozumiały.

W dwa dni udało się zobaczyć zaledwie zalążek tego wszystkiego, co czeka we Wrocławiu na prawdziwych turystów. Ciekaw jestem jakie Wy miejsca polecacie. Coś czuję, że warto tam wracać. 😉

You may also like...